
Pasje i osobowość Pani Krystyny przedstawimy w sposób inny niż dotychczas. Pomysł wypłynął od samej Bohaterki artykułu: „Nie lubię dużo o sobie mówić, wolę żyć i działać – mówi Krystyna – może ci, którzy mnie znają powiedzą jak mnie odbierają”. I w taki właśnie sposób powstał wyjątkowy materiał o „honorowej góralce”.
Na początek kilka słów od samej Pani Krystyny, o sobie mówi: moim wzorem życia jest Jezus Chrystus, mistrzem zawodowym Janusz Korczak, miłością są góry, kocham górali, uwielbiam lody, jestem fanką Pier Giorgio Frassatiego, marzę o nocy w Dolinie 5 Stawów Polskich.
Miłośniczka sztuki i duchowości
Panią Krysię poznałam, gdy miałam około dziewięciu, dziesięciu lat, za pośrednictwem naszego wspólnego przyjaciela Piotra Pogona. Bardzo mile wspominam nasze pierwsze spotkanie w moim domu, kiedy mogłyśmy się zapoznać, porozmawiać o wielu ważnych dla nas sprawach, wymienić swoimi doświadczeniami na temat codziennego życia z niepełnosprawnością, a także spostrzeżeniami w kwestii ortez na nogi, pomagających w chodzeniu (mi wtedy przy balkoniku, a Pani Krysi o kulach). Pamiętam, że ogromne wrażenie wywarła na mnie wtedy niezwykła dzielność Pani Krysi, pogoda Ducha, którą promieniuje. Od czasu tamtego spotkania kontynuowałyśmy konwersację za pośrednictwem Facebooka/Messengera, a z biegiem lat nasz kontakt nabierał intensywności, być może dlatego, że powoli stawałam się dojrzalsza i ciut mądrzejsza, a także być może poprzez nasze wspólne pasje i zamiłowania: do poezji pisanej z głębi serc, do pięknej muzyki, do franciszkańskiej, dominikańskiej i jezuickiej duchowości, do przebywania wśród bogactw natury oraz, co chyba najważniejsze, umiłowanie i pragnienie dobra dla drugiego człowieka, a także poszukiwanie i uczenie się miłości do Boga, który wyznacza kierunek naszym ścieżkom i stanowi dla nas Pełnię, surrealistyczno-impresjonistyczno-metafizyczny Miłosny Punkt Odniesienia.
Jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna za to, że mogę nazywać Panią Krysię swoją Przyjaciółką.
Ola Cichoń, uczennica trzeciej klasy liceum

