Fundacja Oswoić Los wychodzi z propozycją nowego projektu. Pragną stworzyć swoisty podręcznik savoir-vivre wobec osób niepełnosprawnych. Zapraszają do współpracy wszystkich, którzy mają swoje spostrzeżenia na ten temat.
„Maciek, nie garb się. Kasiu, powiedz ładnie dzień dobry. Tomku, jak kończysz jeść, zawsze odkładaj sztućce na godzinę 17-tą. Zosiu, łokcie ze stołu w trakcie posiłku. Grzesiu, pamiętaj „kobiety wchodzą zawsze pierwsze” – ileż takich i tym podobnych komend słyszymy od najmłodszych lat? W zasadzie, od kiedy zaczynamy rozumieć i mówić, jesteśmy bombardowani zasadami dobrego zachowania. Savoir-vivre, ogłada, dobre maniery, bon-ton, jak kto woli, stają się wyznacznikiem kultury osobistej człowieka już od najmłodszych lat.
Znajomość obyczajów, form towarzyskich, reguł grzeczności, czyli innymi słowy umiejętność postępowania w życiu i radzenia sobie w różnych sytuacjach, jest nadrzędną i wielce pożądaną cechą każdego człowieka. Uczą nas od maleńkiego, wkładają do głowy, pokazują na przykładach, zarówno tych pozytywnych, jak i tych nagannych.
W księgarniach roi się wręcz od przewodników savoir-vivre, poradników dobrych manier, sztuki nakrywania, podawania do stołu, sposobu prezencji (postawy, higieny, właściwego ubioru), komunikacji, form towarzyskich, zachowania w szczególnych sytuacjach. Naprawdę jest w czym wybierać. Półki wręcz uginają się pod naporem jakże wysublimowanej tematyki dobrego wychowania i nienagannych manier. Kupujemy, czytamy, studiujemy. Z większym lub mniejszym skutkiem wcielamy w życie, i my dorośli i nasze dzieci.
