BIULETYN INFORMACYJNY OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH
Na scenie, przy stole z dużym garnkiem cztery osoby odgrywają scenkę rodzajową. Mężczyzna w czarnym stroju trzyma duży nóż. Obok niego stoją trzy kobiety: jedna w białym fartuchu i czepku, druga w czerwonym żakiecie, a trzecia w czerwonym fartuchu w białe kropki.

„Śmiech to Zdrowie”, czyli Jubileuszowy Kabareton nad Bugiem [10.09.2026]

10 września 2026 roku, w sąsiedztwie osiemnastowiecznego Pałacu Suchodolskich w Dorohusku, miało miejsce prawdziwe Święto Śmiechu. Jak powszechnie wiadomo, jest on fantastycznym lekarstwem, o czym wiedzieli już starożytni Rzymianie i Grecy. Z każdym wiekiem, z kolejnymi pokoleniami, ta wiedza stawała się coraz bardziej powszechna. I tak po dziś dzień.

Wiedzą o tym także w Środowiskowym Domu Samopomocy „Cytrynka”. I ta piękna nazwa przynosi mi skojarzenie z Orderem Uśmiechu. Dlaczego? Ano dlatego, że laureat tego, jakże wyjątkowego, wyróżnienia nawet po wypiciu szklanki czystego soku z cytryny potrafi zachować uśmiech. A to już nie lada sztuka.

Ta sztuka udała się Uczestnikom Kabaretonu, którzy w swoim życiu nieraz przełykają gorzko-kwaśny smak swoich słabości, ograniczeń, braku zrozumienia, a mimo to potrafią wstawać rano z łóżka i z podniesioną głową oraz uśmiechem na ustach brać życie za bary.

Zacznijmy od samego początku.

Pogoda

Ta od samego rana nas nie rozpieszczała. Niebo pełne chmur, deszcz i zimny wiatr.

Czy to kogoś zniechęciło? Absolutnie nie. Gorąca atmosfera rozgrzała wszystkich.

Na wyznaczonym parkingu parkował bus za busem. Wysiadali z nich uśmiechnięci ludzie, którzy doskonale wiedzieli, po co tu przybyli. A pojawili się tu, by zarażać i być zarażonymi… Śmiechem. Jedni już przebrani, inni niosący rekwizyty. Ławki pod namiotami chroniącymi przed kapryśną pogodą z każdą chwilą zapełniały się aż do ostatniego miejsca. I ścisk ten chyba mało komu tego dnia przeszkadzał. Wszak w „kupie” cieplej.

Tym, którzy potrzebują trochę więcej czasu, by osiągnąć temperaturowy komfort, przyszedł z pomocą Król Julian. Tak, tak, ten od Pingwinów z Madagaskaru. Przywitał nas – swoich poddanych – i nakazał dobrą zabawę. W swej królewskiej łaskawości dopuścił do głosu Panią Tamarę Radecką, kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy „Cytrynka” w Dorohusku. Jako gospodarz miejsca przywitała wszystkich przybyłych gości i oficjalnie otworzyła Jubileuszowy „X Kabareton Nad Bugiem”.

Lawina śmiechu

Żart, komedia, satyra niejedno mają imię. Tak było i tutaj, w Dorohusku. Na scenie przeplatały się różne formy kabaretowe. Począwszy od skeczy znanych z telewizyjnego ekranu kabaretów.

Tu należy postawić kropkę i wyjaśnić pewną kwestię. Jeśli znalazłby się ktoś, kto stwierdziłby, że odgrywanie cudzych żartów jest pójściem na łatwiznę, to bardzo się myli. Zapamiętanie takiej ilości tekstu, przygotowanie scenografii, charakteryzacji oraz odpowiednia gra aktorska to ogromne wyzwanie. Oglądając występy, pod przysięgą mogę zeznać, że nie było takich, którzy by temu zadaniu nie podołali.

Można było (i to jak!) śmiać się przy monologach, czyli występach solowych. Tu kunsztem i pełną gracją uwiodła nas Pani Sylwia Nowosad Bałabaj ze Środowiskowego Domu Samopomocy w Krasnymstawie.

To nie wszystko! Oprócz lawiny śmiechu, która, jak to na kabaretonach bywa, roznosiła się z każdym żartem czy gagiem po całym Dorohusku, chętni mogli zatańczyć w rytm muzyki country lub przenieść się do klimatycznych lat dwudziestych. Ci, którzy potrzebowali chwili przerwy, bo tak ich bolały brzuchy od śmiechu, mogli zadumać się podczas występu młodzieżowej grupy teatralnej „Wszystkich” z Niepublicznej Integracyjnej Szkoły Podstawowej Nowoczesnych Technologii i Języków Obcych „ARKA” w Chełmie.

Debiutanci X Kabaretonu nad Bugiem z Grupy „Legalni” z Warsztatów Terapii Zajęciowej przy Fundacji Centrum Niepełnosprawnych Przedsiębiorców w Chełmie, na ten przykład, postawili na skecz autorski. Przyznam – odważnie! I co najważniejsze, nie „popłynęli” na tym.

Popłynęła zaś po plecach widzów z ostatnich rzędów deszczówka, która, by nie pęknąć pod swoim naporem, wylała się znienacka z namiotowego daszku. Aby sprawiedliwości stało się zadość, taki sam „prysznic” zaliczyli kilka minut później oficjele z pierwszych rzędów. Jak to dobrze, że byli w dobrych kabaretowych humorach. Uff!

Jako gość specjalny na scenie wystąpił Adam Richaud wraz z mamą Moniką Oleniak-Richaud. Był to czas muzycznej przerwy, wspólnych śpiewów i odpoczynku dla zmęczonej nieustannym śmiechem przepony. O tak, bardzo tego potrzebowaliśmy.

Pies by się uśmiał

Co ma do tego wszystkiego pies?

Oprócz tego, że pogoda była pod przysłowiowym psem, to zasadniczo nic.

Ale zaraz, zaraz! Chyba nie tym razem.

Faktycznie! A to za sprawą czworonożnych przyjaciół z Fundacji Hospicjum Starego Psa u Psiej Mamy. Psia Mama, czyli Edyta Kister, wraz z wolontariuszami i kudłatymi podopiecznymi pojawili się na święcie śmiechu nie przez przypadek. Społeczność „Cytrynki” pokochała zwierzaki od pierwszego wejrzenia podczas lipcowego spotkania, dlatego ich obecność nie powinna nikogo dziwić.

Do Młodzieży świat należy

A teraz coś, co jest godne pochwały zawsze i wszędzie. Co to takiego? Zaangażowanie i wsparcie przy organizacji Kabaretonu młodzieży. Uczniowie klas szóstych oraz Szkolny Klub Wolontariatu przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Dorohusku zrobili to na medal! Serwowali ciepłą herbatę, wskazywali drogę, pytali, czy czegoś gościom brakuje. Byli uważni, pomocni i otwarci na tych, którzy potrzebowali wsparcia. Są to postawy i podstawy, których współczesnemu światu brakuje. Brawo Wy!

Nie samym śmiechem człowiek żyje

Kiedy w powietrzu, oprócz śmiechu, dało się słyszeć dźwięki marsza, kiedy emocje związane z występem zaczęły opadać, przyszedł czas na „małe co nieco”. Przepyszny obiad (bigos palce lizać) i słodki poczęstunek przygotowały Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Okopach Kolonii. Imprezę uświetniły także smaczne pączki ufundowane przez Piekarnię H2D z Woli Uhruskiej i Piekarnię „Nasza” ze Żmudzi oraz Radnych Gminy Dorohusk – Małgorzatę Sarzyńską, Adama Błaszczaka, Katarzynę Tołysz-Hawryluk, Annę Waludę-Jabłońską, Bożenę Szykułę, Mirosława Ryszkiewicza, Beatę Kudełko, Sławomira Kudełko oraz Sylwestra Steciuka.

Chodzą słuchy, że niektórzy przyjeżdżają na Kabareton właśnie dla tych pączków. I wiecie co? Mnie to wcale nie dziwi. Byłem. Sprawdziłem. Potwierdzam.

Zwycięzcy

Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. A było bardzo dobre.

Świadkiem prawdziwości tych słów niech będzie słońce, które na czas wręczania nagród, dyplomów, statuetek i upominków wyszło zza chmur.

Zapyta ktoś: no dobrze, ale kto zwyciężył?

Odpowiem krótko: każdy z obecnych na Jubileuszowym X Kabaretonie Nad Bugiem zwyciężył.

Oto oni:

  • Grupa „I o co chodzi?” z Warsztatów Terapii Zajęciowej w Sawinie,
  • Tomasz Orzechowski ze Środowiskowego Domu Samopomocy „Mozaika” w Lublinie,
  • Grupa „Pozytywnie zakręceni” ze Środowiskowego Domu Samopomocy w Hrubieszowie,
  • Grupa „Iskra” z Powiatowego Ośrodka Wsparcia „Przystań” we Włodawie,
  • Grupa „Włodawski Trójśmiech” z Warsztatów Terapii Zajęciowej we Włodawie,
  • Sylwia Nowosad Bałabaj ze Środowiskowego Domu Samopomocy w Krasnymstawie,
  • Grupa „Retro” ze Środowiskowego Domu Samopomocy „Wrzos” w Wólce Leszczańskiej,
  • Grupa uczestników ze Środowiskowego Domu Samopomocy w Sawinie,
  • Teatr „Wszystkich” z Niepublicznej Integracyjnej Szkoły Podstawowej Nowoczesnych Technologii i Języków Obcych „ARKA” w Chełmie,
  • Grupa „Legalni” z Warsztatów Terapii Zajęciowej przy Fundacji Centrum Niepełnosprawnych Przedsiębiorców w Chełmie,
  • Teatr Azumi ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Dorohusku,
  • „Kabaret pod Cytrynką” ze Środowiskowego Domu Samopomocy „Cytrynka” w Dorohusku.

 

Przyznam szczerze, że bardzo podoba mi się taka forma nagradzania. Każdemu po równo. Bez faworyzowania kogokolwiek i bez indywidualnych wyróżnień.

Bo tylko Występujący wiedzą, ile razy trzeba było pokonać samego siebie, wygrać ze swoimi ograniczeniami, słabościami i zwątpieniem. Jaki dystans w biegu z przeszkodami pokonać, by stanąć na scenie i rozśmieszyć widzów. A to naprawdę niełatwa sztuka.

Jesteście wielcy!

Podziękowania

Wielkie podziękowania niech popłyną przez ręce Pani Tamary Radeckiej, kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy „Cytrynka” w Dorohusku, do każdej osoby, która przyczyniła się do tego, że to wydarzenie było takie piękne.

Dzięki Wam powiedzenie „Śmiech to zdrowie” nie jest tylko pustym hasłem. Prawdziwy, szczery śmiech jest najlepszym lekiem – i to bez recepty – a także takim, którego nie można przedawkować, a który Wy z pełną świadomością i premedytacją aplikujecie temu choremu na permanentny smutek światu.

Dziękujemy!

I już czekamy na dawkę przypominającą w przyszłym roku.

„Nie śmiejesz się – Nie żyjesz!”

Galeria zdjęć

Tekst i foto: Tomasz Karenko

Materiał powstał w ramach projektu „Wzmacniamy aktywność” 
realizowanego w okresie 01.01.2025 r. – 29.02.2028 r.
przez Lubelskie Forum Organizacji Osób Niepełnosprawnych – Sejmik Wojewódzki

Zadanie publiczne jest dofinansowane ze środków PFRON 

UWAGA: Pobieranie, kopiowanie i jakiekolwiek inne wykorzystanie treści dostępnych w powyższym materiale wymaga pisemnej zgody LFOON – SW będącego właścicielem serwisu www.niepelnosprawnilublin.pl.

Facebook