18 czerwca 2026 roku przy ulicy Do Dysa 5 w Lublinie odbyło się uroczyste otwarcie Regionalnego Centrum Komunikacji dla Osób z Niepełnosprawnościami. Nowo powstała placówka oferuje kompleksowe, bezpłatne wsparcie w przełamywaniu barier informacyjnych, stając się kluczowym punktem na mapie dostępności całego województwa.
Lubelski ośrodek to jedna z szesnastu placówek, tworzących ogólnopolską sieć systemowego wsparcia. Misją nowo otwartego punktu jest ułatwienie osobom o zróżnicowanych potrzebach codziennego funkcjonowania, załatwiania spraw urzędowych oraz swobodnego korzystania z usług publicznych.
W siedzibie Centrum od poniedziałku do piątku dyżuruje około trzydziestoosobowy zespół specjalistów. Odwiedzający mogą liczyć na kompleksową i bezpośrednią pomoc, obejmującą m.in. wsparcie tłumaczy polskiego języka migowego (PJM), tłumaczy-przewodników, transkrypcję mowy na tekst, alternatywne metody komunikacji (AAC) oraz adaptację materiałów do formatów dostępnych. Jednym z filarów działalności placówki jest również wdrożenie nowoczesnych technologii asystujących oraz dedykowanej aplikacji mobilnej, zaprojektowanej z myślą o ułatwieniu kontaktu z instytucjami i zwiększeniu życiowej niezależności użytkowników.
Oficjalna inauguracja w szerokim gronie
Uroczystość otwarcia poprowadziła Monika Kołtun, kierownik Regionalnego Centrum Komunikacji w Lublinie, która powitała licznie zgromadzonych gości. Czerwcowe wydarzenie stało się przestrzenią spotkania przedstawicieli administracji rządowej, samorządowej, sektora publicznego oraz organizacji pozarządowych.
Wśród zaproszonych gości obecni byli m.in. Marek Wojciechowski, Wicemarszałek Województwa Lubelskiego, Janusz Iwanicki, Dyrektor Wydziału Polityki Społecznej, Monika Szysz reprezentująca Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Lublinie, Grzegorz Sołtys, Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Lublinie, Joanna Olszewska, Dyrektor Wydziału ds. Osób Niepełnosprawnych oraz Barbara Danieluk, Dyrektor Wydziału Zdrowia i Profilaktyki Urzędu Miasta Lublin. W inauguracji wzięli także udział dyrektorzy Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie, instytucji partnerskich, działacze organizacji pozarządowych, a także reprezentantki Oddziału Lubelskiego Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) – Iwona Podkowa-Nowak oraz Irena Kijek.
Podczas spotkania wielokrotnie podkreślano, że inicjatywa ta wykracza poza ramy zwykłego projektu technicznego – to przede wszystkim budowanie przestrzeni autentycznego wsparcia społecznego. Nowo uruchomione usługi mają dać osobom ze szczególnymi potrzebami realne poczucie sprawczości oraz równe szanse w życiu społecznym, zawodowym i kulturalnym.
Technologia w służbie godności i praw obywatelskich
Gospodyni wydarzenia, Monika Kołtun, nie kryła dumy z faktu, że to właśnie Lublin staje się jednym z kluczowych punktów tej ogólnopolskiej, pionierskiej sieci. Opowiadając o tym, co dzieje się w placówce w dniu jej otwarcia, podkreśliła ogromną rolę nowoczesnych narzędzi:
„To wydarzenie na skalę całego województwa. Wyjątkowo liczna frekwencja gości reprezentujących zarówno instytucje samorządowe, jak i organizacje pozarządowe, dobitnie pokazuje, jak ważny jest to temat dla środowiska i jak wiele wyzwań wciąż stoi przed nami. Projektem, który oficjalnie inaugurujemy w Lublinie, chcemy zaprezentować, jak wiele dobrego można zrobić dla osób z niepełnosprawnościami przy użyciu nowoczesnych technologii i dedykowanych aplikacji mobilnych.
Dostępność komunikacyjna jest kluczowa dla każdego człowieka, niezależnie od tego, czy jest w pełni sprawny czy zmaga się z jakimiś dysfunkcjami. Bez niej niemożliwe jest pełne funkcjonowanie w społeczeństwie i korzystanie z praw obywatelskich. Zamknięcie w domu, wywołane barierami zdrowotnymi czy architektonicznymi, drastycznie ogranicza nasze możliwości decydowania o sobie. Dlatego tak ważne jest, aby przywrócić osobie ludzkiej jej godność i sprawczość. Usługi, które wdrażamy realnie tę dostępność zwiększają. W Lublinie działa wiele instytucji wspierających, ale nasza placówka jest pierwszą, która podchodzi do tematu tak kompleksowo.”
Kierownik Regionalnego Centrum Komunikacji odniosła się również do kwestii finansowych, które do tej pory blokowały powstawanie takich miejsc na szerszą skalę, wskazując na potrzebę systemowych zmian:
„Główną barierą w prowadzeniu tak szerokiej działalności są finanse. To niezwykle kosztowne przedsięwzięcie, jeśli chcemy, aby tak bogaty pakiet usług był dla beneficjentów całkowicie bezpłatny. Specjalistyczne wsparcie w obszarze alternatywnej komunikacji (AAC), polskiego języka migowego (PJM) czy tekstów łatwych do czytania i zrozumienia (ETR) to na rynku komercyjnym bardzo drogie usługi.
Popyt i podaż nie zawsze idą ze sobą w parze, dlatego to kluczowe, aby Centrum wypełniło tę lukę. Choć jako projekt pilotażowy mamy określone ramy i ograniczenia, to nasze działania pozwolą precyzyjnie oszacować realną skalę zapotrzebowania. Mam głęboką nadzieję, że ten ogólnopolski pilotaż zobrazuje Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, jak bardzo te usługi są potrzebne i pozwoli wypracować stałe, ogólnokrajowe rozwiązania systemowe. Chcemy pokazać, że dzięki bezpłatnemu dostępowi do specjalistów, bez konieczności czekania w długich kolejkach, zmienia się na lepsze życie zwykłych obywateli.”
Dlaczego komunikacja to prawo człowieka?
Obecna na uroczystości dr nauk prawnych Monika Zima-Parjaszewska, prezeska Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną (PSONI) w niezwykle poruszający sposób wyjaśniła, jak fundamentalne znaczenie dla każdego człowieka ma możliwość porozumiewania się i jak paraliżujący jest jej brak.
„Bez dostępu do komunikacji nie mogę prowadzić niezależnego życia. Nie mogę przeczytać tego, co urząd każe mi zrobić w konkretnym terminie ani dowiedzieć się, jakie konsekwencje mogą wywołać przepisane mi lekarstwa. Nie jestem w stanie sprawdzić jak kupić coś na raty, dowiedzieć się, co mogę robić po zakończeniu szkoły – czy mam szansę pójść do pracy czy myśleć o terapii zajęciowej (…).
Mówimy o codziennych sytuacjach życiowych, w których większość z nas po prostu idzie i załatwia sprawę. Przygotowujemy się do tego, czytamy w internecie, co mamy zrobić, a potem to realizujemy. Tymczasem w Polsce jest bardzo wiele osób, które nie mogą samodzielnie przeczytać informacji tak, aby je zrozumieć. Nie mogą skomunikować się z drugim człowiekiem. Wyobraźmy sobie sytuację – to pewnie największy koszmar wielu z nas – że czujesz, myślisz, chciałbyś coś powiedzieć, ale nikt cię nie słyszy. Nie możesz wyrazić swojej woli, ponieważ twoje usta nie nadążają za tym, co podpowiadają ci myśli.
To paraliżujące uczucie, kiedy nie możesz przekazać, że na przykład czujesz się źle (…). A nie możesz tego powiedzieć tylko dlatego, że nikt nie pomyślał jaki sposób komunikacji byłby dla ciebie najlepszy. Wszyscy widzą jedynie to, że nie mówisz werbalnie. Dla takich właśnie osób jest to centrum.”
Ekspertka odniosła się również do bolesnego faktu, dlaczego miejsc takich jak Regionalne Centrum Komunikacji wciąż jest w Polsce za mało. Powodem są głęboko zakorzenione stereotypy oraz lęk przed usłyszeniem realnego głosu osób z niepełnosprawnościami:
„Działalność Centrum przełamuje bardzo trudny stereotyp dotyczący funkcjonowania osób z niepełnosprawnością intelektualną, głęboką czy sprzężoną. W społeczeństwie wciąż pokutuje myślenie, że taka osoba nie rozumie, nie chce się komunikować, niczego nie czuje i nie ma świadomości. (…)
Ta komunikacja ma wydobyć, obudzić te osoby z letargu, w który wsadził je system. Bardzo wiele z nich nigdy nie doświadczyło sytuacji, w której ktoś zastanowiłby się nad ich indywidualną metodą porozumiewania się. Nie twierdzę, że nikomu na nich nie zależy. System często uznaje je za 'zabezpieczone’, bo mają mieszkanie, asystencję osobistą, dostęp do świadczeń czy transportu. Ale to za mało. Człowiek to nie jest przedmiot opieki, ktoś, kogo trzeba jedynie zabezpieczyć. Tam w środku jest istota, która myśli, czuje, czegoś potrzebuje, a na coś innego nie wyraża zgody. Dostrzeżenie tego jest najtrudniejsze i właśnie dlatego powstało Centrum Komunikacji.”
Dr Zima-Parjaszewska podkreśliła, że kluczem do trwałej zmiany społecznej jest mądra edukacja włączająca od najmłodszych lat. Dzięki niej obecność osób komunikujących się alternatywnie, migających czy poruszających się na wózkach staje się czymś naturalnym i oczywistym dla każdego z nas.
Droga do standardów i najwyższej jakości
O kulisach powstawania projektu, jego strukturze oraz o tym, co realnie pozostanie w systemie po jego zakończeniu, opowiedziała Agnieszka Pilch, doradca ds. AAC i ETR w lubelskim Centrum Komunikacji oraz prezeska Stowarzyszenia Mówić Bez Słów – ISAAC Polska. Ekspertka zwróciła uwagę na ogromną pracę przygotowawczą, która poprzedziła oficjalne otwarcie placówki:
„To jedno z szesnastu centrów w kraju, które kompleksowo integruje w jednym miejscu usługi dla osób o zróżnicowanych potrzebach (…). Za nami rok intensywnych przygotowań, podczas którego opracowywaliśmy koncepcje, standardy i programy szkoleń z zakresu PJM, AAC oraz ETR, szkoląc setki osób. To kapitał, który z nami zostanie – doskonale przygotowana kadra specjalistów.
Nad całością działań i ich jakością czuwa specjalny hub doradczy przy Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej. Jako projekt pilotażowy chcemy pokazać modelowe wzorce pracy. Niezwykle ważna jest dla nas transparentność oraz najwyższa jakość, dlatego każdy zatrudniony tu specjalista AAC będzie objęty obowiązkową superwizją i interwizją. Co kluczowe – nasze usługi są w stu procentach bezpłatne. Na rynku komercyjnym brakowało takich rozwiązań, co najbardziej odczuwały osoby dorosłe, które z różnych przyczyn nagle utraciły zdolność mówienia.”
Agnieszka Pilch w mocnych słowach odniosła się do misji Centrum, która polega na realnym wdrażaniu narzędzi w codzienne życie, a nie na powielaniu schematów szkolnych. Wskazała również na potrzebę decentralizacji wsparcia w przyszłości:
„Wzorując się na naszych wcześniejszych lubelskich pilotażach lokalnych centrów m.in. w Zamościu, wiemy, jak ważne jest dotarcie z usługą bezpośrednio do domów. Rozmawiamy przecież z rodziną i przyjaciółmi, a w dalszej kolejności z urzędnikiem, lekarzem czy sprzedawcą. Nasz projekt opiera się na celowanym wsparciu. My chcemy tworzyć konkretne strategie komunikacyjne i uczyć, jak z nich korzystać na co dzień. Chcemy też zmieniać świadomość otoczenia. Wciąż mamy fatalną tendencję do tego, że gdy dorosły lub dziecko nie mówi, zaczynamy rozmawiać obok niego – z jego asystentem, matką czy partnerem. Nawet jeśli ta osoba doskonale rozumie i potrafi skinąć głową. To ogromna bariera zakorzeniona w braku szacunku. Dawanie narzędzi, takich jak syntezatory mowy, musi iść w parze z edukacją społeczeństwa. Na szczęście ta świadomość rośnie, w czym pomagają też mądrzy bohaterowie popkultury (…). Pokazują oni, że poza barierą w mówieniu te osoby niczym się od nas nie różnią. Mają te same pasje i potrzeby.”
Współtworzenie zamiast konsultowania
Najbardziej budującym elementem nowo otwartego Centrum Komunikacji jest fakt, że osoby z niepełnosprawnościami nie są w nim jedynie odbiorcami usług, ale pełnoprawnymi pracownikami, ekspertami i twórcami całego systemu. Jak podsumowuje Agnieszka Pilch:
„W tym projekcie dzieje się coś, co nazywam zupełnie nową jakością – osoby z niepełnosprawnościami są naszymi ekspertami i kolegami z zespołu. W zespole ETR (tekstów łatwych do czytania i zrozumienia), teksty te muszą być czytane i weryfikowane przez osoby z niepełnosprawnością intelektualną, które są za tę pracę normalnie wynagradzane. Bez nich po prostu nie istniejemy. Oni nie są tylko konsultantami, oni współuczestniczą w budowaniu tego systemu od podstaw.
Dziś, po dwóch miesiącach od faktycznego startu pracy widzimy, że chętnych jest znacznie więcej niż miejsc. To jasny sygnał, jak ogromny jest to problem. Szesnaście centrów w skali kraju to świetny wzorzec, ale potrzebujemy stałych, bezpłatnych rozwiązań systemowych, które zostaną z nami po zakończeniu projektu w 2027 roku. Zabezpieczamy przecież fundamentalne, bytowe potrzeby drugiego człowieka.”
Świat bez barier na wyciągnięcie ręki
Uroczyste otwarcie Regionalnego Centrum Komunikacji w Lublinie pokazało, że zmiana społeczna, o której od lat mówią eksperci, dzieje się tu i teraz. Licznie zgromadzeni goście, którzy opuścili mury placówki przy ul. Do Dysa 5, stali się kolejnymi ambasadorami dostępności. Choć przed twórcami projektu jeszcze długa droga do zbudowania pełnej, systemowej sieci mniejszych centrów powiatowych, lubelski ośrodek udowodnił coś znacznie ważniejszego. Przypomniał nam, że nowoczesna technologia, gdy połączymy ją z głębokim szacunkiem, potrafi dokonać rzeczy najpiękniejszej – zwrócić człowiekowi jego własny głos i prawo do decydowania o sobie.
- Więcej informacji przeczytasz na stronie: Centrum Komunikacji dla Osób z Niepełnosprawnościami.
- Informacje o dostępności RCK Lublin [PDF, 792,91 KB]
Galeria zdjęć
Tekst i foto: Agnieszka C. Gałązka
Materiał powstał w ramach projektu „Wzmacniamy aktywność”
realizowanego w okresie 01.01.2025 r. – 29.02.2028 r.
przez Lubelskie Forum Organizacji Osób Niepełnosprawnych – Sejmik Wojewódzki


Zadanie publiczne jest dofinansowane ze środków PFRON
UWAGA: Pobieranie, kopiowanie i jakiekolwiek inne wykorzystanie treści dostępnych w powyższym materiale wymaga pisemnej zgody LFOON – SW będącego właścicielem serwisu www.niepelnosprawnilublin.pl.















