BIULETYN INFORMACYJNY OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH
Izabela Wiater- młoda, uśmiechnięta kobieta w okularach i włosach upiętych z tyłu, ubrana w pomarańczową kamizelke ratunkową siedzi na żaglówce.

Izabela Wiater: Trzeba znaleźć sobie coś, co nam umila życie, sprawia przyjemność

Najogólniej mówiąc, to interesuję się sportem, różnymi dyscyplinami, a tak szczególnie to żeglarstwem i boccią. Chodzę na sekcję sportową na UMCSie.

Żeglarstwo – to jest taki typowo letni sport. Dwa razy w roku w wakacje wyjeżdżam na dwutygodniowe rejsowanie na Mazury. Pływamy każdego dnia po 4 godziny, wypływamy dwa razy na dzień i tak przez 2 tygodnie dwukrotnie w ciągu sezonu.

Dwa razy w życiu brałam udział w Ogólnopolskich Integracyjnych Mistrzostwach Polski dla Osób z Niepełnosprawnosciami. Po każdym takim turnusie dwutygodniowym odbywają się regaty dla uczestników rejsów, toczy się walka o miejsca.
A wszystko się zaczęło od tego, że kilka lat temu mojej mamy znajoma, która wcześniej uczestniczyła w takich warsztatach żeglarskich zapytała, czy bym nie chciała pojechać. Były wakacje, miałam wolny czas, postanowiłam spróbować, no i tak mi się spodobało, że od tamtej pory jeżdżę co roku: raz albo dwa razy w sezonie.

Uczestniczyłam też w takim rejsie 10 dniowym. Nie schodziliśmy do portu, cały pobyt spędziliśmy na łódce. Pływaliśmy od portu do portu. Musieliśmy wszystko samodzielnie na łódce ogarnąć: i sprzątanie, i gotowanie. To było nowe i bardzo ciekawe przeżycie.
Planowałam też wybrać na zagraniczny rejs organizowany przez jedną z fundacji, ale nie dostałam się, bo nie spełniłam wszystkich wymaganych kryteriów. Będę próbowała znowu w przyszłym roku.