BIULETYN INFORMACYJNY OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH
Występ wokalny Sebastiana podczas 28. Spotkań z Piosenką Nieprzetartego Szlaku „Fantasy” (27–29 października 2025). Mężczyzna w stroju maga ma na sobie długą czarną pelerynę z kapturem i perukę z długimi blond włosami. Prawą ręką trzyma mikrofon na statywie, w lewej ręce kostur; fot. Anna Bieganowska-Skóra

Sebastian Paca: „Lubię różne wyzwania.”

Sebastiana poznałam jako uczestnika jednego z realizowanych przez Lubelskie Forum Organizacji Osób Niepełnosprawnych – Sejmik Wojewódzki projektów. Bardzo aktywnie brał udział w szkoleniach, wypowiadał się, dzielił swoim doświadczeniem. Jak się okazuje to to niejedna z jego pasji i zainteresowań. Ze zdjęć zamieszczanych w mediach społecznościowych przez naszego dzisiejszego Bohatera wynika, że oprócz poszerzania wiedzy, interesuje go sport, muzyka, podróże. A gdy na Konkursie Piosenki Nieprzetartego Szlaku obejrzałam, jak Seba brawurowo wykonuje piosenkę Ozziego Osborne’a „Dreamer”, to pomyślałam, że musi być kolejnym bohaterem naszych Pasji. Co pasjonuje Sebastiana? Poczytajcie!

Najbardziej interesuje mnie sport. Muzyka dopiero jest na drugim miejscu. Lubię się ruszać, lubię to po prostu. Dużo jeżdżę na rowerze, ale najbardziej w piłkę pograć, jeździć po Polsce na różne turnieje piłki nożnej. Trenuję w Stowarzyszeniu Talent Top w Chełmie. Gramy w futsal czyli piłkę nożną halową. Namówiło mnie dwóch kolegów i już od 2022 roku trenuję. Wcześniej to tylko oglądałem piłkę nożną w telewizji albo chodziłem na mecze u nas w Chełmie. Nadal oglądam sobie czasami różne zespoły, patrzę co się na boisku dzieje. Mam swoich ulubionych polskich piłkarzy: Michała Pazdana i Sławomira Peszko. Podoba mi się, że zawsze tacy szybsi byli, szybko grali. Szybko grać – to taki mój ideał.

Moja drużyna to razem ze mną w tej drużynie jest 12 zawodników. Trenujemy regularnie dwa razy w tygodniu: w czwartki i w piątki. Nie mamy swojej hali sportowej, więc musimy wynajmować salę gimnastyczną w jednej szkole. Ja gram w ataku i obronie. Jesteśmy świeżą drużyną. Dopiero zaczynamy. W 2025 roku zadebiutowaliśmy w 7. Kolejce Pierwszej Ligi Futsalu Bez Barier. W finałowych rozgrywkach w Radomiu wygraliśmy dwa mecze i ostatecznie zajęliśmy 6.miejsce. Napisali o nas na Facebooku: „Wartości, konsekwencja i dobra organizacja – debiutanci z Chełma udowodnili, że mają pomysł na drużynę i chcą się rozwijać”. Jesteśmy dumni, ale naszym marzeniem jest ekstraklasa. Chcemy osiągnąć sukces: być zadowolonym z tego, co robimy i strzelać bramki. Na turnieju były też wesołe momenty – pod koniec przebrali mnie za Grincha, miałem zadanie: wbiec w przebraniu na boisko i przejąć piłkę. Lubię takie wyzwania. Pomyślałem: „Dobra, lecimy z tym koksem i poszło!”. Oglądałem później nagrania, fajnie to wyglądało.

Teraz mamy wolne od zawodów. Ale już w kwietniu wyjeżdżamy do Wrocławia na pierwszy turniej. Drugie będą Katowice. Trzecia kolejka to Olsztyn, czwarta – Kielce. A piąta to będzie Poznań. Mamy w planach dużo wyjazdów, także troszkę będzie tego jeżdżenia po Polsce. Ale ja lubię takie wyzwania. Teraz czeka nas gorący czas treningów. No bo w tym roku chcemy być wyżej w tabeli końcowej.

Tak jak mówiłem, na drugim miejscu jest muzyka. Jak nie trenuję, no to sobie słucham muzyki w domu. Włączam sobie muzykę, nawet tańczę czasami.

Moje pasje muzyczne zaczęły się w 1999 roku. Jak poszedłem do Środowiskowego Domu Samopomocy, to mnie wtedy – jak to mówię – „zategowano” tymi pasjami muzycznymi. I w ramach tego na przykład jeżdżę na Spotkania z Piosenką Nieprzetartego Szlaku. Jakiś czas przed imprezą uzgadniam z instruktorem, co mam śpiewać. Zawsze jest jakiś temat i do niego dobieramy piosenki. Teraz było tak samo. Instruktor przyszedł i powiedział „Mam dla Ciebie fajną piosenkę. Zapisz sobie „Dreamer” Ozzy’ego Osborne’a. Posłuchaj. Zobaczysz, będziesz zadowolony”.

Pomyślałem „no dobra, popatrzę”. Spodobał mi się ten utwór. Ale no to nie jest łatwa piosenka. Na początku było mi ciężko w ogóle ją zaśpiewać. No bo i trudna melodia i trudne słowa też. Myliłem się. Ale wyszło! Przygotowaliśmy się też od strony wizualnej: instruktor wymyślił, że będzie jak w oryginalnym teledysku – takie same stroje, taki sam klimat. Byłem przebrany za Starego Maga. Długa peleryna; długie siwe włosy, kostur w jednej ręce, latarnia w drugiej.

W ŚDS-ie mamy też taki zespół śpiewaczy. Śpiewa w nim 6 osób. Mamy stałe spotkania, gdy jesteśmy wszyscy, ćwiczymy. Teraz śpiewamy kolędy i pastorałki. Jak mamy jakąś u siebie imprezę, to wtedy też nasza szóstka wychodzi na scenę i śpiewamy. Różne mamy przećwiczone piosenki. Śpiewamy disco polo i śpiewamy rocka. I różne ballady biesiadne. Zależy od tego, co w danej chwili jest potrzebne.

Muzyka to nie tylko śpiewanie na Nieprzetartym Szlaku i zespół, ale też koncerty. Oglądam je w telewizji i jak jest możliwość, to uczestniczę na żywo. Nie wiem, skąd to się we mnie wzięło, jakoś tak wyszło. Byłem na wielu koncertach. Udało się być na koncercie mojego ulubionego zespołu Weekend. Mamy wspólne zdjęcia. Także Michała Wiśniewskiego na żywo widziałem. Nawet chwilę rozmawialiśmy.

Bardzo też lubię dużo podróżować. Uwielbiam różne wyjazdy. Podróżuję ze Stowarzyszeniem „Zbyszko”, z moim ŚDS-em, z drużyną. Jeżdżę na turnusy rehabilitacyjne. Byłem w Kielcach, w Radomiu, w Łodzi, we Wrocławiu, Krynicy, Zakopanem, Polanicy Zdrój, w Toruniu na piernikach. Rabka kiedyś też była. W tym roku mamy w planach kolejne polskie miasta: Wrocław i z tego, co wiem, to Gdynię.

Zwiedzaliśmy też zagraniczne miasta. Byłem w Austrii, w Czechach, na Słowacji. Najbardziej spodobał mi się Wiedeń. Tak, Wiedeń był najlepszy!

Nie za bardzo lubię zwiedzać muzea, wolę takie na przykład Łazienki, jakieś parki, pałace, otwarte przestrzenie. Nawet w Chełmie bardzo często bywam w parku. Nie ma tam zamku, ale czy jest lato, czy wiosna, to sobie tam lubię przebywać. Troszkę sobie posiedzieć, powyciszać się, a później wracam do domu i jest dobrze.

Biorę też udział w różnych projektach. Teraz u Was, w projekcie IMPAKT. Jesteśmy całą ekipą z Chełma. Lubię zdobywać wiedzę, czegoś nowego się dowiedzieć, doszkolić w różnych sprawach. Chcę być osobą aktywną, zabierać głos. Mama jest moim dużym wsparciem, ale przecież i ja muszę sam też coś powiedzieć, nie? A żeby wiedzieć, co powiedzieć, to też trzeba trochę tej wiedzy zdobyć. Mówię o własnych doświadczeniach, o tym, co mi się przydarzyło. Lubię takie wyzwania.

Mam też marzenia. Moim największym marzeniem jest, żeby w końcu mieć własną rodzinę; żeby być szczęśliwym. Szczęście jest wtedy, kiedy masz kogoś u boku. Możesz dzielić się swoimi spostrzeżeniami, czy jest dobrze czy źle. Takie mam marzenia, czy się spełnią, tego nie wiem.

Galeria zdjęć

Rozmawiała: Anna Bieganowska-Skóra

Zdjęcia z archiwum prywatnego Sebastiana Pacy; wykorzystano fotografię autorstwa m.in.: Anny Bieganowskiej-Skóry

Materiał powstał w ramach projektu „Wzmacniamy aktywność” 
realizowanego w okresie 01.01.2025 r. – 29.02.2028 r.
przez Lubelskie Forum Organizacji Osób Niepełnosprawnych – Sejmik Wojewódzki

Zadanie publiczne jest dofinansowane ze środków PFRON 

UWAGA: Pobieranie, kopiowanie i jakiekolwiek inne wykorzystanie treści dostępnych w powyższym materiale wymaga pisemnej zgody LFOON – SW będącego właścicielem serwisu www.niepelnosprawnilublin.pl.

Facebook