W tłumie przechodniów można ją zauważyć z daleka. Smukła, biała, rytmicznie dotykająca chodnika. Dla jednych jest zwykłym przedmiotem. Dla innych symbolem niepełnosprawności. Tymczasem dla osób niewidomych i słabowidzących biała laska oznacza coś znacznie więcej. To klucz do niezależności.
15 października obchodzimy Międzynarodowy Dzień Białej Laski, nazywany również Światowym Dniem Białej Laski. To dzień poświęcony milionom osób z dysfunkcją wzroku na całym świecie. Nie jest to jednak święto samego przedmiotu. To przede wszystkim święto ludzi, którzy każdego dnia pokazują, że brak wzroku nie oznacza rezygnacji z marzeń, ambicji, aktywności zawodowej czy społecznej.
Dlaczego laska jest biała?
Choć dziś biały kolor laski wydaje się czymś oczywistym, jego historia jest związana z bezpieczeństwem. Według jednej z najczęściej przytaczanych relacji pomysł pomalowania lasek na biało przypisuje się George’owi Bonhamowi z amerykańskiego Peoria Lions Club. W 1930 roku miał on zauważyć niewidomego mężczyznę przechodzącego przez ulicę z czarną laską, słabo widoczną dla kierowców. Zaproponował wówczas, aby laski osób niewidomych były malowane na biało, dzięki czemu stałyby się bardziej widoczne w przestrzeni publicznej.
Niezależnie od historycznych szczegółów, biała laska szybko stała się rozpoznawalnym na całym świecie symbolem osób z dysfunkcją wzroku oraz ich prawa do bezpiecznego i samodzielnego poruszania się.
Samodzielności trzeba się nauczyć
Dla wielu osób biała laska jest wyłącznie znakiem informującym, że ktoś nie widzi lub widzi bardzo słabo. W rzeczywistości jest to narzędzie, którego skutecznego wykorzystywania trzeba się nauczyć.
Osoby niewidome zdobywają te umiejętności pod okiem instruktorów orientacji przestrzennej. Nauka obejmuje między innymi rozpoznawanie przeszkód, orientowanie się w przestrzeni, bezpieczne przekraczanie ulic czy poruszanie się po nieznanych trasach. Nierzadko tę samą drogę trzeba przejść kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt razy, zanim stanie się ona w pełni opanowana.
To proces wymagający cierpliwości, systematyczności i odwagi. Dzięki niemu biała laska staje się czymś więcej niż pomocą techniczną. Staje się narzędziem niezależnego życia.
Polski wynalazek: laska, która pokazuje północ
Technologia nie musi zastępować laski, może ją uzupełniać. Dr inż. Piotr Wiśniowski z warszawskiego Instytutu Transportu Samochodowego opracował „laskę orientacyjną”, którą nominowano w konkursie „Eureka! Odkrywamy polskie wynalazki”. Z zewnątrz przypomina zwykłą białą laskę, ale w rękojeści ma pierścień z wypustką dotykową, która obraca się tak, by zawsze wskazywać północ. Urządzenie działa autonomicznie, bez łączności satelitarnej i internetowej, i jest zasilane baterią.
Prezes Polskiego Związku Niewidomych Andrzej Brzeziński mówi tak: postęp technologiczny poprawia jakość życia, ale biała laska nadal jest podstawowym narzędziem osób z dysfunkcją wzroku.
Co możemy zrobić na co dzień?
Samodzielność zależy nie tylko od umiejętności, ale też od otoczenia. W sklepach pozostawione wózki i koszyki zamieniają drogę do kas w tor przeszkód. To samo dotyczy chodnika zastawionego rowerem czy hulajnogą.
Gdy spotkasz osobę z białą laską:
- zapytaj, czy potrzebuje pomocy i jak możesz jej udzielić;
- nie chwytaj za laskę ani za rękę, jeśli ktoś potrzebuje wsparcia, pozwól, by ujął cię pod ramię;
- podając drogę, mów konkretnie, np. ile metrów iść prosto i gdzie skręcić.
Osoby niewidome i słabowidzące pracują, uczą się, podróżują i zakładają rodziny. To, jak swobodnie mogą to robić, zależy w dużej mierze od dostępności przestrzeni i od naszej postawy. Biała laska jest tylko jednym z narzędzi, a resztę możemy zrobić my.
Źródło: Opracowanie własne na podstawie informacji ze stron: wiadomosci.ox.pl, Radio Kraków, Dziennik Gazeta Prawna, doxa.fm, Dzień Dobry TVN, pcpr-lubliniec.pl.