BIULETYN INFORMACYJNY OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH
Abstrakcyjny widok z wnętrza instalacji artystycznej. Szeroki kąt pokazuje jasne, błękitne niebo kontrastujące z ciemnymi, geometrycznymi płaszczyznami ścian. W centrum, na styku płaszczyzn, umieszczono wypukłe lustro, w którym odbija się światło, tworząc jasny rozbłysk. Sufit pokryty jest pofalowaną, beżową strukturą

Tam, gdzie światło kończy swą drogę. Relacja z wystawy „Granice Barw” [27.02.2026]

27 lutego 2026 r. o godz. 19.00, światy widzących i niewidzących spotkały się w punkcie, w którym biologia ustępuje miejsca czystej wyobraźni. Marek Lapis, artysta od lat eksplorujący tkankę społeczną i codzienność osób z niepełnosprawnościami, zaprezentował swój najnowszy projekt: „Granice Barw” zapraszając gości do intymnej eksploracji rzeczywistości budowanej z zapachów, dotyku, dźwięku i powidoków. To nie był zwykły wernisaż – to była lekcja pokory wobec potęgi ludzkiego umysłu.

Marek Lapis od lat podejmuje kluczowe tematy związane ze społeczeństwem i funkcjonowaniem w nim osób z niepełnosprawnościami. Projekt Granice Barw, zrealizowany we współpracy z Wydziałem Fotografii Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu oraz Specjalnym Ośrodkiem Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych im. Synów Pułku w Owińskach, stał się owocem refleksji nad paralelnością naszych światów. U osób widzących wzrok odpowiada za blisko 83% bodźców przyswajanych z zewnątrz. Artysta postawił więc odważne pytanie: jak widzą ci, dla których światło kończy swą drogę na siatkówce oka? Wnikając w tę tajemną tkankę badań, stworzył przestrzeń, w której granica między fizycznym widzeniem a głębokim postrzeganiem barw ostatecznie się zaciera.

Olfaktoryczne pejzaże: zapach zamiast barwy

Wkraczając w przestrzeń ekspozycji, widzowie natychmiast zostali wciągnięci w grę zmysłów. Artysta nasycił niektóre dzieła aromatami, które miały stać się nośnikami kolorów. Próbowaliśmy dekodować te olfaktoryczne obrazy – niektórzy bezbłędnie rozpoznawali słodki jaśmin, świeżość mięty czy ziemistą woń grzybów. Inni gubili się w domysłach, wyczuwając w pracach nuty pieprzu ziołowego lub specyficzny, sentymentalny zapach starej szafy. Ta niepewność rozpoznania tylko potęgowała wrażenie, że każdy z nas buduje swoją własną, unikalną reprezentację barwy, niezależnie od tego, czy patrzy oczami, czy nosem.

Za czarną kotarą: strefa dotyku

Duże emocje budziła strefa całkowitej izolacji od światła. Ukryta za ciężką kotarą, w absolutnej ciemności, sala z dziełami o wypukłej teksturze stała się poligonem doświadczalnym dla naszych dłoni. Pozbawieni wsparcia wzroku, musieliśmy zaufać opuszkom palców. Dotykając struktur zamkniętych w surowych, drewnianych ramach, badaliśmy mapy sensoryczne, które dla osób niewidomych są jedynym sposobem na „zobaczenie” kompozycji. To tam, rodziła się nowa definicja obrazu.

Metafory światła i rzeka wspomnień

Niezwykle sugestywna była interaktywna instalacja wykorzystująca dźwięk, lustra i ruchomy obraz. Refleksy światła odbijające się od tafli, w połączeniu z pofalowaną za pomocą projekcji strukturą ściany, przywodziły na myśl rzekę płynącą pod mostem. Była to wizualna metafora pragnienia poznania istoty jasności – uchwycenie energii, która płynie w wyobraźni nawet wtedy, gdy oczy pozostają zamknięte. Wgląd w tę intymną tkankę uzupełniały wielkoformatowe projekcje detali wnętrza gałki ocznej osób niewidomych, ukazujące nieznane, niemal kosmiczne światy na zawieszonych płaszczyznach.

Kojący dotyk natury

W samym sercu sali, niczym oaza wyciszenia, spoczywał naturalny obiekt sensoryczny. Na surowym, drewnianym blacie ułożono pasy żywego, soczystego mchu. Goście z widoczną przyjemnością zanurzali dłonie w chłodnej zieleni, szukając ukojenia zmysłów po intensywnej podróży przez negatywy portretów i abstrakcyjne struktury. Ten bezpośredni kontakt z naturą stał się przestrzenią wspólnego, uniwersalnego doświadczenia – w dotyku mchu, poza sferą wzroku, wszyscy spotykamy się w tym samym, zmysłowym punkcie.

Poza horyzont wzroku

Marek Lapis udowodnił, że przekroczenie „granic barw” jest możliwe tylko wtedy, gdy odważymy się doświadczać świata całą swoją istotą. Wystawa pozostawiła nas z refleksją, że światło nie jest jedynie zjawiskiem fizycznym, ale przede wszystkim wewnętrznym stanem poznania. To zaproszenie do wyjścia poza bezpieczny horyzont tego, co widzialne i odważenia się na „spojrzenie” sercem, skórą i pamięcią. Lapis nie tylko pokazuje nam świat osób niewidomych – on uczy nas, widzących, jak na nowo odkryć intensywność istnienia, która tętni w mroku, pachnie wspomnieniem i smakuje nieodkrytą dotąd barwą. To manifest wolności wyobraźni, która nie zna barier biologicznych i potrafi rozświetlić najgłębszą ciemność.

Informacje praktyczne:

  • Miejsce: Galeria Wystaw Czasowych, poziom -1, Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, Pl. Teatralny 1;
  • Wystawa dostępna od 28 lutego do 5 kwietnia 2026 r., w godzinach otwarcia budynku (8:00–21:00);
  • Deklaracja dostępności Centrum Spotkania Kultur w Lublinie dostępna jest na stronie internetowej instytucji.

Galeria zdjęć

Tekst i foto: Agnieszka C. Gałązka

Materiał powstał w ramach projektu „Wzmacniamy aktywność” 
realizowanego w okresie 01.01.2025 r. – 29.02.2028 r.
przez Lubelskie Forum Organizacji Osób Niepełnosprawnych – Sejmik Wojewódzki

Zadanie publiczne jest dofinansowane ze środków PFRON 

UWAGA: Pobieranie, kopiowanie i jakiekolwiek inne wykorzystanie treści dostępnych w powyższym materiale wymaga pisemnej zgody LFOON – SW będącego właścicielem serwisu www.niepelnosprawnilublin.pl.

Facebook