4 marca 2026 roku w lubelskim Klubie IKAR przypomniano, że profesjonalna rehabilitacja osób z dysfunkcją wzroku może mieć zapach świeżych ziół i smak wykwintnej kolacji. Warsztaty kulinarne zrealizowane w ramach projektu „Rehabilitacja sposobem na samodzielność 4” stały się nie tylko lekcją bezwzrokowych technik gotowania, ale przede wszystkim manifestem niezależności i integracji, która karmi ciało i ducha.
Kiedy przekracza się próg budynku przy ul. Kalinowszczyzna 46B, szybko staje się jasne, że to miejsce to znacznie więcej niż tylko kolejna placówka rehabilitacyjna. Integracyjny Klub Aktywnej Rehabilitacji i Sportu Niewidomych IKAR od 2002 roku konsekwentnie buduje przestrzeń, w której niepełnosprawność wzroku przestaje być wyrokiem izolacji, a staje się punktem wyjścia do poszukiwania nowych, często innowacyjnych dróg rozwoju.
Głównym celem stowarzyszenia jest wielowymiarowe wspieranie osób niewidomych i słabowidzących w ich codziennym funkcjonowaniu – od sfery społecznej, przez edukacyjną, aż po zawodową. IKAR to miejsce, w którym podopieczni oraz ich rodziny mogą czuć się bezpiecznie, znajdując oparcie w nowoczesnych formach terapii. Realizowane tu programy, przyciągają szerokie grono osób zagrożonych wykluczeniem społecznym. Tutaj wzrok zastępuje się determinacją, a bariery są po to, by przełamywać je wspólnie poprzez sport, kulturę i naukę codziennych czynności.
Rehabilitacja przez działanie: projekt, który zmienia życie
Marcowe popołudnie w IKAR-ze przyniosło coś wyjątkowego – intensywny, domowy aromat, który zwiastował początek kulinarnych zmagań. Warsztaty odbyły się w ramach projektu „Rehabilitacja sposobem na samodzielność 4”, który jest współfinansowany ze środków PFRON (w ramach realizacji zadań zgodnie z art. 36 ustawy z dn. 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych). To nie są zwykłe lekcje gotowania – to precyzyjnie zaplanowane wsparcie, mające na celu rozwinięcie umiejętności niezbędnych do funkcjonowania w świecie bez użycia wzroku.
Celem nadrzędnym jest tu autonomia. Uczestnicy uczą się, jak bezpiecznie posługiwać się nożem, jak za pomocą dotyku rozpoznać stopień wysmażenia potrawy i jak korzystać z urządzeń kuchennych, polegając na słuchu i precyzji ruchów. To rehabilitacja, która dzieje się „przy okazji” tworzenia czegoś pysznego, co zdejmuje z procesu terapeutycznego ciężar medyczny, a nadaje mu wymiar czysto ludzki i praktyczny.
Kuchnia pełna emocji: warsztaty pod czujnym okiem
Sercem i dobrym duchem spotkania była Pani Emilia Potręć. Jej obecność sprawiła, że profesjonalna pracownia zamieniła się w ciepłą, domową kuchnię. Pani Emilia, z właściwym sobie humorem i ogromną cierpliwością, mobilizowała uczestników do odważnego podejmowania wyzwań. Pod jej okiem strach przed gorącą blachą czy ostrym ostrzem znikał, ustępując miejsca ciekawości i dumie z samodzielnie wykonanej pracy.
Pani Emilia nie tylko uczyła przepisów, ale przede wszystkim przekazywała wiarę w to, że każda czynność jest w zasięgu ręki, o ile podejdzie się do niej z odpowiednią techniką i spokojem. Atmosfera była pełna śmiechu, ale i głębokiego skupienia, gdy dochodziło do najbardziej wymagających etapów pracy.
Od farszu do perfekcyjnego ściegu, czyli kulinarne wyzwania
Głównym punktem programu była kaczka faszerowana – danie wymagające i wieloetapowe. Uczestnicy z ogromnym zaangażowaniem przygotowywali farsz z mięsa mielonego, boczku i wątróbki, doprawiając go aromatycznymi ziołami. Scena, w której dłonie uczestników z niemal chirurgiczną precyzją zszywały mięso białą nicią kuchenną, była niezwykle poruszająca. To moment, w którym dotyk musi stać się tak czuły jak wzrok, a każda pętla nici jest dowodem na odzyskaną sprawność.
Obok kaczki na blachy trafiały połówki jabłek, skrupulatnie nadziewane ciemnymi rodzynkami. Każdy ruch – od wydrążania gniazd nasiennych po dekorowanie owoców – był lekcją cierpliwości. Równolegle powstawały dodatki: sypka kasza gryczana oraz witaminowa surówka z pora, ogórka i jabłka, zwieńczona autorskim sosem na bazie miodu i świeżo wyciśniętych pomarańczy. To była prawdziwa symfonia zapachów i tekstur, którą uczestnicy komponowali z pełną świadomością każdego składnika.
Wspólny stół i smak zwycięstwa
Finał warsztatów był momentem triumfu. Wspólna kolacja przy długim stole, przykrytym eleganckim białym obrusem, stała się przestrzenią do wymiany wrażeń i radości. Gdy na talerzach pojawiły się rumiane porcje kaczki w towarzystwie aromatycznych jabłek, w sali zapanowało poczucie sprawstwa, które jest najsilniejszym narzędziem rehabilitacyjnym, jakie można sobie wyobrazić.
Twarze uczestników, rozświetlone uśmiechem i dumą, były najlepszym dowodem na to, że IKAR trafia w dziesiątkę ze swoją ofertą. Wspólne jedzenie stało się klamrą spinającą godziny ciężkiej pracy, zamieniając je w piękne wspomnienie i nową, trwałą umiejętność.
Nowoczesne technologie w służbie samodzielności
Warto podkreślić, że kulinaria to tylko jeden z filarów działalności klubu. W ramach projektu „Rehabilitacja sposobem na samodzielność 4” w IKAR-ze działa wyspecjalizowany punkt poradnictwa. To niezwykle ważne miejsce dla osób z niepełnosprawnościami, które mogą tu uzyskać profesjonalne porady dotyczące sprzętu rehabilitacyjnego.
Współczesna technologia oferuje profesjonalne narzędzia, a doradcy w IKAR-ze pomagają oswoić te nowinki, dobierając pomoce techniczne do indywidualnych potrzeb. Dzięki temu świat staje się bardziej czytelny, a domowe obowiązki przestają być barierą nie do przebicia.
Więcej niż stowarzyszenie
Integracyjny Klub Aktywnej Rehabilitacji i Sportu Niewidomych IKAR od ponad dwóch dekad pokazuje, że niepełnosprawność wzroku nie oznacza rezygnacji z pełnowartościowego życia. Marcowe warsztaty były kolejnym dowodem na to, że przy odpowiednim wsparciu, pasji instruktorów i otwartości na drugiego człowieka, można osiągnąć rzeczy, które wydają się niemożliwe.
Projekt współfinansowany przez PFRON to inwestycja w godność i niezależność. Każda posiekana gałązka kopru, każda wspólnie zjedzona kolacja to małe zwycięstwo. IKAR pozostaje miejscem, gdzie samodzielność ma wiele smaków, a każdy z nich jest warty wysiłku.
Więcej o IKARze poczytacie na stronie Integracyjnego Klubu Aktywnej Rehabilitacji i Sportu Niewidomych.
Galeria zdjęć
Tekst i foto: Agnieszka C. Gałązka
Foto gotowej potrawy: Emilia Potręć
Materiał powstał w ramach projektu „Wzmacniamy aktywność”
realizowanego w okresie 01.01.2025 r. – 29.02.2028 r.
przez Lubelskie Forum Organizacji Osób Niepełnosprawnych – Sejmik Wojewódzki


Zadanie publiczne jest dofinansowane ze środków PFRON
UWAGA: Pobieranie, kopiowanie i jakiekolwiek inne wykorzystanie treści dostępnych w powyższym materiale wymaga pisemnej zgody LFOON – SW będącego właścicielem serwisu www.niepelnosprawnilublin.pl.


















