To co wydarzyło się 12 września nad Zalewem Zemborzyckim nie można opisać krótką notatką, lakonicznie np. „Dnia 12.09.2018 roku nad Zalewem Zemborzyckim odbył się chrzest jachtu dostosowanego do osób z niepełnosprawnością ruchową. Byli obecni przedstawiciele samorządu, dyrektorzy instytucji prowadzących działania na rzecz osób z niepełnosprawnościami, duchowni, przedstawiciele organizacji pozarządowych, osoby z niepełnosprawnościami, ich rodzice i opiekunowie.”
Za tym wydarzeniem idzie niezwykła historia zakupu szalupy, zaangażowanie ogromnej grupy osób, ciężka praca, olbrzymie emocje, radość a nawet miłość.
Kiedy w 2014 roku powstał Środowiskowy Dom Samopomocy przy ulicy Zbożowej w Lublinie wkrótce, z inicjatywy Pani Sylwii Góźdź kierownika ośrodka, powołano do życia klubik żeglarski prowadzony przez kapitana jachtowego Pana Tomasza Patyrę. Należy zaznaczyć, że praca Pana Tomasza miała charakter wolontarystyczny. Zajęcia teoretyczne odbywały się w ośrodku w godzinach popołudniowych natomiast zajęcia praktyczne miały miejsce na wodach Jeziora Piaseczno i Białego. Z inicjatywy klubu kilkakrotnie organizowano imprezy plenerowe nad Zalewem Zemborzyckim. Widząc zainteresowanie osób z niepełnosprawnością tą formą terapii oraz wielką radość jaką sprawiało im pływanie na żaglówkach, zrodził się pomysł zakupu szalupy i dostosowania jej do potrzeb osób poruszających się na wózkach. I się zaczęło … Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych INTEGRACJA wystąpiło o pozwolenie na zbiórkę publiczną i ją otrzymało. Pociągnęło to za sobą udział w aukcjach, kiermaszach, zbiórkach do puszek przy różnego rodzaju imprezach i spotkaniach. Pomógł również przychylnie zaopiniowany przez Gminę Lublin projekt „Ahoj przygodo”. Na prośbę Stowarzyszenia pozytywnie odpowiedzieli sponsorzy. Grosz do grosza i zebrała się odpowiednia kwota umożliwiająca przystąpienie do przetargu z pozytywnym efektem. Stara szalupa (na taką starczyło środków) dzięki kapitanowi Tomaszowi, została przewieziona z Kamienia Pomorskiego do Lublina. Wówczas nastąpiło pospolite ruszenie. W żmudne prace, które prowadzone były w godzinach popołudniowych i w soboty, przywracające świetność szalupie, włączyli się wspaniali ludzie, którzy widzieli cel i sens tych prac a byli to między innymi pracownicy ośrodka oraz członkowie ich rodzin, uczestnicy ŚDS, ich opiekunowie, rodzice i rodzeństwo, członkowie kółka rolniczego ze wsi Moszna oraz inni wolontariusze, których, pisząca te słowa, nie jest w stanie wymienić.
