BIULETYN INFORMACYJNY OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH
Magdalena Pielecha z Yehudą Prokopowiczem. Uśmiechnięta kobieta z krótkimi włosami ubrana w niebieską bluzkę oraz białą koszulę trzyma za ręce towarzyszącego Jej pianistę ubranego w czarną marynarkę i biała koszulę z rozpiętym guzikiem

Magdalena Pielecha: „Nie mam następnych marzeń. Z reguły one same przychodzą. Żyję tu i teraz i cieszę się każdym dniem.”

Z reguły sami poszukujemy bohaterów biuletynowych Pasji. Czasem musimy niektóre osoby długo namawiać, aby zechciały podzielić się z Czytelnikami kawałkiem swojego życia. A już najrzadziej zdarza się, żeby Bohater sam zgłosił nam chęć opowiedzenia o tym, co dla niego ważne. Tak właśnie zadziało się w przypadku naszej dzisiejszej Rozmówczyni, Magdaleny Pielechy. Pani Magda napisała, że niedawno spełniła swoje wyjątkowe marzenie i chciałaby nam o tym opowiedzieć. Zaintrygowani zaprosiliśmy panią Magdę do rozmowy.

W pierwszej kolejności trzeba było zaspokoić ciekawość co do tego, jak się spełnia marzenia. Pani Magda nie kazała długo czekać na odpowiedź:

Moje marzenie wzięło się z mojej pasji do oglądania Konkursu Chopinowskiego, który odbywa się co 5 lat w Warszawie. To już moja taka mała tradycja. Za każdym razem podziwiam wszystkich uczestników Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina, ale zawsze moje serce jest z polskimi pianistami. W minionym, ubiegłorocznym, XIX. Konkursie pojawił się ktoś, kto totalnie skradł moje serce. Był niezwykły w swojej grze i osobowości. To był Yehuda Prokopowicz, 20-letni pianista z Krakowa, który jeszcze studiuje na Akademii Muzycznej w Krakowie. Ubolewałam, że nie znalazł się w gronie Finalistów – tym bardziej, że zabrakło mu tylko jednego punktu. Jego talent został mimo wszystko doceniony. Wyróżniono go nagrodą specjalną Polskiego Radia za najlepsze wykonanie mazurków. Dostał także pozaregulaminową nagrodę im. prof. Zbigniewa Drzewieckiego. Otrzymuje ją najwyżej oceniony uczestnik reprezentujący Polskę, który nie zakwalifikował się do finału. Bardzo mnie to ucieszyło. 🙂

Jak tak oglądałam Konkurs, gdzieś w moich myślach i sercu zrodziło się marzenie o poznaniu pana Yehudy i wysłuchaniu jego koncertu na żywo. Wtedy jeszcze wtedy nie wiedziałam, że za kilka miesięcy będzie to możliwe. Nie tylko poznałam tego utalentowanego, niesamowitego pianistę, ale też doprowadziłam do zorganizowania jego recitalu w Lubelskim Centrum Spotkania Kultur.

Dodać tu należy, co można było usłyszeć w radiowej audycji Agnieszki Krawiec Bez-miar emitowanej na antenie Polskiego Radia Lublin, że pani Magdalena jest członkinią Grupy Chopinowskiej na Facebooku i do podjęcia działań zmotywowały panią Magdalenę słowa Y. Prokopowicza „Do zobaczenia w Lublinie”.

Razem z Grupą Fanów Konkursu z Lublina, którzy są na FB, pukałam do różnych Instytucji Kultury w Lublinie z pytaniem o możliwość zorganizowania wydarzenia, jednak nie uzyskałam pozytywnych odpowiedzi. Bardzo mnie to zmartwiło. Pomocną dłoń znalazłam w Centrum Spotkania Kultur.

Napisałam do osób, które decydują o różnych wydarzeniach w tym prestiżowym miejscu w Lublinie. Praktycznie od razu się do mnie odezwali i natychmiast byli otwarci na moją propozycję zorganizowania recitalu Pana Yehudy w Lublinie. Potem wszystko potoczyło się jak w jakimś pięknym śnie, który trwał do samego dnia koncertu. 🙂 Koncert odbył się 15 lutego. Piękna data, łatwo zapamiętać: dzień po Walentynkach. 🙂

Bilety na to wydarzenie rozeszły się jak ciepłe bułeczki, co bardzo mnie ucieszyło. 🙂 Sala Kameralna CSK była wypełniona po brzegi. A samo wydarzenie było bardzo udane – Jestem szczęśliwa myślę, że Pan Yehuda też!

Kilka dni przed koncertem pani Magda tak opisała swoje emocje na Facebooku:

„Siedzę i siedzę myślę i myślę 😃
Czy koncert w Lublinie się uda?
Czy będzie najpiękniej?
Mam nadzieję, że tak! 🙂
Pytacie jak przygotowania?
Na maksa – Dzieje się 😁
Bądźcie ze mną, proszę 🙏”.

Z kolejnych postów wynika, że dokładnie tak właśnie było. Pani Magdzie o tym wyjątkowym dniu przypomina nie tylko pamiątkowe wspólne zdjęcie z Pianistą, które stoi na honorowym miejscu, ale także dziesiątki komentarzy na Facebookowym fanpejdżu z gratulacjami od znajomych, podziękowaniami od fanów i uznaniem za konsekwentne spełnienie marzenia, które okazało się planem do zrealizowania. Zapytałam więc panią Magdę, o czym marzy teraz? Odpowiedziała krótko:

Nie mam następnych marzeń. Z reguły one same przychodzą. Żyję tu i teraz i cieszę się każdym dniem.

Kiedy przegląda się media społecznościowe, widać, że pani Magda jest osobą bardzo aktywną – koncerty, pokazy mody, życie towarzyskie. Wspólne zdjęcia z artystami nie tylko lubelskich scen. Komentarze i opinie na temat tego, co się akurat dzieje w najbliższej okolicy, świecie kulturalnym, muzycznym, a także sportowym. Zapowiedzi wydarzeń. Co nasza dzisiejsza Bohaterka lubi robić w wolnym czasie?

Na pierwszym miejscu na liście ulubionych aktywności znajdują się oczywiście wydarzenia kulturalne – koncerty i spektakle teatralne. To jest piękne przeżycie widzieć to na żywo!

Podziwiam Artystów, którzy są moimi Przyjaciółmi. No bo przecież w moim gronie jest nie tylko Yehuda Prokopowicz. Koncerty są zawsze okazją do poznania artystów albo kolejnego spotkania z tymi już znanymi. Moją muzyczną miłością od dawna są piosenki z Krainy Łagodności. Mają piękne przesłania; teksty, które zawsze trafiają do mojego serca szczególnie i to jest piękne. 🙂 Nic więc dziwnego, że w gronie moich znajomych też Marcin Styczeń – artysta z Krainy Łagodności i dziennikarz mieszkający w Warszawie. Poznałam również naszą wspaniałą Lubelską Federację Bardów, Janusza Radka… Dziękuję i jestem wdzięczna, że mogłam ich poznać. 🙂 Piękną pamiątką z tych pięknych spotkań są zdjęcia. 🙂

Takie wydarzenia są dla mnie ogromną radością. Zawsze bardzo na nie czekam i jestem szczęśliwa, gdy mogę w nich brać udział. Moją aktywnością też pokazuję innym to, jak napisałam kiedyś na Facebooku, że wózek mnie nie ogranicza; że osoby z niepełnosprawnością nie siedzą w czterech ścianach, są aktywne w społeczeństwie i nie tylko. 🙂 Myślę, że Artyści nie widzą tego, że jestem na wózku. Po prostu widzą mój piękny uśmiech, który towarzyszy mi zawsze, gdy ich widzę.

W 2013 roku brałam udział w pokazie mody „Chwilo trwaj” organizowanym przez panią Annę Dąbrowską z TVP Lublin. Było to dla mnie ogromne przeżycie być modelką, mieć piękne stroje, stylizacje, fryzury i makijaże. Pamiętam, że wtedy także nie było barier – poczułam, że mogę być piękna – zewnętrznie i wewnętrznie. Dzięki pani Monice Butryn faktycznie odkryłam swoją kobiecość. Bo na praktycznie każde wydarzenie chcę ładnie się ubrać, umalować i pachnieć – po prostu być kobietą bez względu na wózek.

A tak, poza tym w czasie wolnym lubię wychodzić na spacery, oczywiście jak jest ładna pogoda. A jak jest szaro, buro i pada deszcz to lubię układać puzzle, rozwiązywać krzyżówki, oglądać telewizję, głównie teleturnieje.

Ludzie czasem komentują moje aktywności. Ciągle słyszę „Madziu, jesteś cudowną osobą, tylko Cię podziwiać za determinację i energię do działania”. Jest to szalenie miłe i daje pozytywnego powera do życia. 🙂

Galeria zdjęć

Rozmawiała: Anna Bieganowska-Skóra
Zdjęcia z archiwum prywatnego Magdaleny Pielechy; wykorzystano m.in. fotografię autorstwa „D-J-Mos”

Materiał powstał w ramach projektu „Wzmacniamy aktywność” 
realizowanego w okresie 01.01.2025 r. – 29.02.2028 r.
przez Lubelskie Forum Organizacji Osób Niepełnosprawnych – Sejmik Wojewódzki

Zadanie publiczne jest dofinansowane ze środków PFRON 

UWAGA: Pobieranie, kopiowanie i jakiekolwiek inne wykorzystanie treści dostępnych w powyższym materiale wymaga pisemnej zgody LFOON – SW będącego właścicielem serwisu www.niepelnosprawnilublin.pl.

Facebook