Bywa, że rodzi się ona we wczesnym dzieciństwie – wówczas łatwiej chyba uznać konieczny i oczywisty charakter własnej kondycji. Choć także i wówczas prowokuje pytania o swe przyczyny i ostateczny sens oraz o zakres przysparzanych innym trudności. Niepełnosprawność może być dziedziczna, ale może zrodzić się nagle, w dojrzałym wieku – wówczas chyba trudniej pogodzić się z utratą czegoś, co towarzyszyło niegdyś dziś cierpiącej osobie: nie tylko sprawności w funkcjonowaniu, ale także poczucia własnej samodzielności, obrazu samego siebie. Na różne sposoby obciąża osobę nią dotkniętą, stawiając przed nią szczególne wyzwania. Rodzi także uprawnienia do szczególnej pomocy ze strony innych, o takim przynajmniej charakterze, jaki wynika z ludzkiego i osobistego powołania osoby niepełnosprawnej. Wszyscy mamy bowiem prawa wynikające z naszej osobowej godności, a koncentrujące się wokół naturalnych inklinacji do zachowania życia, jego przekazania i do rozwoju.
Rozpoczynając cykl artykułów, poświęconych obliczom niepełnosprawności chciałbym skoncentrować się w nich właśnie na zagadnieniu dróg do rozwoju osoby niepełnosprawnej. Znam bowiem wiele przykładów osób dotkniętych poważną nawet niepełnosprawnością, dla których trudności w codziennym funkcjonowaniu to jedynie jeden z wielu aspektów indywidualnej drogi do rozwoju. Niechaj przybliżenie tych przykładów doda odwagi tym, którym niepełnosprawność, po ludzku biorąc, drastycznie ograniczyła alternatywy wyboru i realizacji celów życiowych. Niechaj także przyczyni się do naszego uwrażliwienia na nieodzowność świadczenia pomocy – podejmowania działań w tych specyficznych płaszczyznach, na których rozstrzyga się „być albo nie być” czyjegoś pełnoprawnego funkcjonowania w społeczeństwie.
W momencie zaistnienia niepełnosprawności młody, 18-letni Adam Chmielowski był człowiekiem o zdecydowanej postawie życiowej, kreślącym w odniesieniu do własnego rozwoju wyraźne priorytety. Należała do nich służba Ojczyźnie zniewolonej przez zaborców, a w zaborze rosyjskim szczególnie dramatycznie przeżywającej brak swojej niepodległości. Biorąc udział w Powstaniu Styczniowym walczył w oddziałach Leona Frankowskiego (pod Kurowem) i Mariana Langiewicza (pod Grochowiskami). Po przekroczeniu wraz z oddziałem granicy galicyjskiej dostał się do niewoli austriack
